People, ugh
Poniedziałek oznacza koniec weekendu, a dla wielu także początek kolejnego dnia w pracy. Ten tydzień też dla mnie tak będzie się zaczynał-od pracy. W zasadzie poprzedni tydzień też już wiązał się z pracą, ale było to bardziej na zasadzie szkoleń, więc jak dla mnie można tego w ogóle nie wliczać.
Odrobinę się stresuję, bo nowa praca wiąże się z większą odpowiedzialnością niż wcześniejsze wykonywane przeze mnie zadania. Niby tylko prosta praca biurowa. Pisanie maili. Obdzwanianie ludzi. I tu właśnie pojawia się problem. Jestem introwertyczką. Co tu dużo mówić, nie lubię ludzi. Jak tu się przełamać, żeby normalnie z nimi rozmawiać, tym bardziej przez telefon. Mam nadzieję, że najpóźniej jutro się przekonam. Inaczej może być naprawdę nieciekawie, albo ciekawie z punktu widzenia współpracowników, przynajmniej będą mieli się z czego pośmiać.
Nienawidzę taka być. Patrzę na ludzi, którzy potrafią normalnie rozmawiać z ludźmi, być otwarci, bardziej towarzyscy. Dlaczego po prostu nie potrafię się przełamać?! Staram się, jak tylko mogę, ale najwidoczniej to i tak za mało. Czy istnieje jeszcze dla mnie jakiś ratunek?

Komentarze
Prześlij komentarz