Annoying
Mam problemy, dużo problemów. Nie jestem "normalna", tak jak można by się spodziewać biorąc pod uwagę fakt, że raczej należę do spokojnych osób i staram się być dla wszystkich miła.
No ale co z tego, jak moje marudzenie jest męczące, bądźmy szczerzy. Wkurzam ludzi bezsensownym marudzeniem. Problem pojawia się wtedy, kiedy dla mnie nie jest to bezsensowne marudzenie, bo wiem że mam problemy... Chyba nikt nie powie, że osoba, która płacze idąc ulicą bez żadnego powodu czuje się fantastycznie... Ale nie chcę o tym mówić sama z siebie, po co męczyć ludzi.
A z drugiej strony chciałbym powiedzieć tyle rzeczy... że się boję... że nie jestem w porządku... że czasami mam bardzo mroczne myśli... że coś jest ze mną nie tak... Ale co jeśli tylko zdenerwuję tym ludzi. Nie chcę, żeby przez to jeszcze oni mnie opuścili. Bo wtedy już naprawdę nic mi nie pozostanie...
No ale co z tego, jak moje marudzenie jest męczące, bądźmy szczerzy. Wkurzam ludzi bezsensownym marudzeniem. Problem pojawia się wtedy, kiedy dla mnie nie jest to bezsensowne marudzenie, bo wiem że mam problemy... Chyba nikt nie powie, że osoba, która płacze idąc ulicą bez żadnego powodu czuje się fantastycznie... Ale nie chcę o tym mówić sama z siebie, po co męczyć ludzi.
A z drugiej strony chciałbym powiedzieć tyle rzeczy... że się boję... że nie jestem w porządku... że czasami mam bardzo mroczne myśli... że coś jest ze mną nie tak... Ale co jeśli tylko zdenerwuję tym ludzi. Nie chcę, żeby przez to jeszcze oni mnie opuścili. Bo wtedy już naprawdę nic mi nie pozostanie...

Komentarze
Prześlij komentarz