Alone
Jakoś nie miałam ostatnio czym się podzielić, przynajmniej aż do teraz...
Od jakiegoś czasu odczuwam taką wszechogarniającą samotność, gdy patrzę na bliskich, którzy spotykają się z przyjaciółmi, poznają nowych przyjaciół. Jestem zazdrosna i wiem, że nie powinnam być, że to głupie. Rzecz w tym, że też bym chciała poznać nowych ludzi, tworzyć silne więzi emocjonalne, przeżywać szalone noce, chodzić na imprezy...Oczywiście mam przyjaciół, chłopaka i naprawdę ich doceniam, ale oni mają też własne życia, a ja też chciałabym się wybić z mojego introwertycznego świata. Więc dlaczego nie umiem?! Jakby coś siedziało w moim mózgu i powstrzymywało od bycia normalną. Pozostała samotność, kiedy tak siedzę w domu i pomyślę o tym, jak znajomi w tym samym czasie bawią się ze swoimi bliskimi. A ja nie chcę się też im narzucać...
Może to wszystko wynika z mojego beznadziejnego dzieciństwa, jeśli chodzi o relacje międzyludzkie, ale to oczywiście żadne usprawiedliwienie. A ja mam tego kompletnie dosyć!
Od jakiegoś czasu odczuwam taką wszechogarniającą samotność, gdy patrzę na bliskich, którzy spotykają się z przyjaciółmi, poznają nowych przyjaciół. Jestem zazdrosna i wiem, że nie powinnam być, że to głupie. Rzecz w tym, że też bym chciała poznać nowych ludzi, tworzyć silne więzi emocjonalne, przeżywać szalone noce, chodzić na imprezy...Oczywiście mam przyjaciół, chłopaka i naprawdę ich doceniam, ale oni mają też własne życia, a ja też chciałabym się wybić z mojego introwertycznego świata. Więc dlaczego nie umiem?! Jakby coś siedziało w moim mózgu i powstrzymywało od bycia normalną. Pozostała samotność, kiedy tak siedzę w domu i pomyślę o tym, jak znajomi w tym samym czasie bawią się ze swoimi bliskimi. A ja nie chcę się też im narzucać...
Może to wszystko wynika z mojego beznadziejnego dzieciństwa, jeśli chodzi o relacje międzyludzkie, ale to oczywiście żadne usprawiedliwienie. A ja mam tego kompletnie dosyć!

Komentarze
Prześlij komentarz